Forum Brzeg on
Regulamin Kalendarz Szukaj Album Rejestracja Zaloguj

MegaExpert

Poprzedni temat :: Następny temat
Cena sojuszu z USA
Autor Wiadomość
Benon 


Wiek: 50
Dołączył: 08 Lut 2007

UP 171 / UP 39



Wysłany: 2018-05-06, 11:35   Cena sojuszu z USA

Cena sojuszu z USA

Stany Zjednoczone popierają roszczenia organizacji żydowskich do mienia bezspadkowego po ofiarach Holokaustu. Czy w związku z tym zacieśnianie sojuszu polsko-amerykańskiego jest dla Polski opłacalne?

Sojusz należy zawiązywać wtedy, kiedy można się spodziewać, że korzyści z niego wynikające będą przewyższały straty, jakie może przynieść.

Dla Polski celem sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi jest powstrzymywanie skierowanego przeciwko niej ekspansjonizmu rosyjskiego i niemieckiego, a w szczególności obu tych ekspansjonizmów sprzymierzonych ze sobą.

Jeżeli zaś chodzi o Stany Zjednoczone, to wiele wskazuje na to, iż chcą aby fundamentalnym składnikiem ceny za ochronę Polski było przekazanie organizacjom żydowskim majątku lub równowartości majątku po ofiarach Holokaustu, które zmarły nie pozostawiwszy spadkobierców.

24 kwietnia 2018 roku Kongres USA przyjął przez aklamację ustawę S.447 (tzw. JUST Act) zobowiązującą Sekretariat Stanu do złożenia w ciągu 18 miesięcy sprawozdania oceniającego między innymi postępy w przejmowaniu pożydowskiego mienia bezspadkowego przez organizacje „przemysłu Holokaustu”. Aby ów akt prawny stał się obowiązujący potrzebny jest jeszcze podpis prezydenta.

Istotną dla Polski konsekwencją wejścia w życie ustawy S.447 będzie formalne uznanie przez Stany Zjednoczone bezpodstawnych roszczeń organizacji żydowskich do bezspadkowego mienia po ofiarach Szoah.

Wicepremier Gowin wróciwszy z USA oznajmił w programie "Gość Wiadomości" w TVP INFO:

„Usłyszałem [w USA], że jeżeli rozwiążemy ten problem, który ostatnio rzucił się cieniem na stosunki polsko-amerykańskie, mam przede wszystkim na myśli nieporozumienie towarzyszące nowelizacji ustawy o IPN, ten cel, jakim są stałe bazy w Polsce, jest do osiągnięcia w ciągu 2-3 lat.”

Gowin miał oczywiście na myśli nowelizację ustawy o IPN przewidującą karanie za pomówienia o współodpowiedzialności Narodu Polskiego za Holokaust. Z powyższej wypowiedzi wicepremiera wynika, że Amerykanie wiążą rękojmie bezpieczeństwa dla Polski ze sprawami polsko-żydowskimi.

Temat wspomnianej nowelizacji ustawy o IPN podjął również ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Paul W. Jones, który w skierowanym do Polaków wystąpieniu powiedział:

„Stany Zjednoczone wspierały odzyskanie przez Polskę niepodległości i niezależności 100 lat temu i z dumą wspieramy Polskę dziś. (…)

Zgadzamy się, że sformułowania takie jak „polskie obozy zagłady” są niewłaściwe i krzywdzące. Jednak należy je zwalczać sposobami, które chronią podstawowe wartości. Dla Amerykanów podstawową wartością jest ta zapisana w I poprawce do Konstytucji – wolność słowa i wolność mediów. (…)”

Zacytowana wypowiedź ambasadora Jonesa nasuwa pytania: Czy obowiązujące od dawna w Polsce, w Izraelu i w innych krajach ustawy sankcjonujące kary za negowanie lub umniejszanie zbrodni Holokaustu nie naruszają tak ważnej dla Amerykanów wolności słowa? A jeżeli tak, to dlaczego Stany Zjednoczone nie protestowały przeciwko tym ustawom?

Moim zdaniem ów dysonans jaki wywołuje przemówienie ambasadora skrywa w sobie komunikat władz USA: „Polacy! Jeśli chcecie zacieśnienia sojuszu z USA, nie stawiajcie się Żydom.”.

Światowa Organizacja ds. Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO) szacuje, że wartość znajdującego się w Polsce bezspadkowego mienia po ofiarach Holokaustu wynosi około 300 mld dolarów – taką kwotę podała w liście skierowanym do polskiego ministerstwa sprawiedliwości.

300 mld dolarów stanowi ponad połowę PKB Polski w roku 2017.

Jeżeli dla kogoś ułamek PKB jest wskaźnikiem mało przemawiającym niech weźmie pod uwagę następujące porównanie.

W „Sprawozdaniu w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939 -1945” opublikowanym w styczniu 1947 roku przez Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów podano, że straty materialne jakie poniosła Polska wskutek II Wojny Światowej wynoszą 258,432 mld zł – jest to kwota obliczona według wartości złotego w dniu 1 września 1939 roku.

Uwzględniając że:

- kurs dolara w stosunku do złotego wynosił w 1939 roku około 5,26 zł,
- 1 dolar w roku 1939 odpowiadał siłą nabywczą mniej więcej 17,95 dolara w roku 2018,
- II Wojna Światowa trwała dla Polski 2076 dni (od 01.09.1939 do 08.05.1945), czyli 5,69 roku

łatwo policzyć, że żydowscy szantażyści wspierani przez USA chcą wyciągnąć od nas dla siebie i swoich protektorów tyle, ile Polska traciła materialnie w ciągu bez mała dwóch lat II Wojny Światowej.

Uświadomiwszy sobie ile żąda od Polski Ameryka-Judaika warto wrócić do postawionego na początku pytania precyzując je w sposób następujący:

Czy cena 300 mld dolarów za amerykańską gwarancję ochrony jest współmierna do zagrożenia stwarzanego dla Polski przez Rosję i Niemcy oraz do pewności tejże gwarancji?

I jeszcze pytanko ekstra:

Według jakiego przelicznika będzie wyceniana przez USA krew polskich żołnierzy w coraz bardziej prawdopodobnej wojnie z Iranem?

Chciałbym usłyszeć odpowiedzi na te pytania od polityków z ugrupowań rządzących i opozycyjnych.
0 UP 0 DOWN
 
Gaderep 



Wiek: 58
Dołączył: 16 Mar 2007

UP 1191 / UP 1171



Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2018-05-06, 11:56   

Następny ruski troll :D
0 UP 1 DOWN
 
Benon 


Wiek: 50
Dołączył: 08 Lut 2007

UP 171 / UP 39



  Wysłany: 2018-05-06, 12:05   

Podnóżek Putina. :D
1 UP 0 DOWN
 
Pacu 



Wiek: 30
Dołączył: 17 Kwi 2007

UP 184 / UP 2856



Wysłany: 2018-05-06, 12:49   

https://www.youtube.com/watch?v=Qns3OOnZ4BU "...a w ostatnich dniach towarzyszyły prezydentowi Riwlinowi w czasie tak zwanego Marszu Żywych w Oświęcimiu nie byle jakie persony, co jest bezprecedensowe: szefowie wszystkich służb państwa położonego w Palestynie"

12min 28s - 14;10
Ostatnio zmieniony przez Pacu 2018-05-06, 12:59, w całości zmieniany 2 razy  
0 UP 0 DOWN
 
Pacu 



Wiek: 30
Dołączył: 17 Kwi 2007

UP 184 / UP 2856



Wysłany: 2018-05-06, 13:05   

Największe zagrożenie stwarza postanowienie ustawy, według którego przychody z „własności bezdziedzicznej” mają być przeznaczone na wspieranie ocalałych z holokaustu, na finansowanie edukacji o holokauście oraz na „inne cele”. Konsekwencją tego postanowienia jest konieczność wyodrębnienia „własności bezdziedzicznej” choćby po to, by wiedzieć, jakie właściwie przynosi ona przychody. Skoro zaś własność ta zostanie już wyodrębniona, to trzeba będzie komuś powierzyć ją w zarząd – choćby po to, by przychody te były rozdzielane zgodnie z dyspozycją ustawy JUST. Nie trzeba być specjalnie przenikliwym, by się domyślić, że zarządcą tej własności będzie jakieś gremium żydowskie. To zaś z kolei oznacza, że środowisko żydowskie w Polsce zostanie obdarzone majątkiem być może o wartości ponad 300 miliardów dolarów - bo taka kwota pojawiła się w liście Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego, skierowanym do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie. To z kolei znaczy, że to środowisko z dnia na dzień, zyska w Polsce dominującą pozycję ekonomiczną, która natychmiast przełoży się na dominującą pozycję polityczną. Naród polski we własnym kraju może zostać zepchnięty do roli narodu drugiej kategorii. http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4207
0 UP 0 DOWN
 
brzeżanin 


Wiek: 60
Dołączył: 02 Sie 2008

UP 512 / UP 297



Wysłany: 2018-05-06, 18:41   Re: Cena sojuszu z USA

Benon napisał/a:
Cena sojuszu z USA



Dla Polski celem sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi jest powstrzymywanie skierowanego przeciwko niej ekspansjonizmu rosyjskiego i niemieckiego, a w szczególności obu tych ekspansjonizmów sprzymierzonych ze sobą.

Jeżeli zaś chodzi o Stany Zjednoczone, to wiele wskazuje na to, iż chcą aby fundamentalnym składnikiem ceny za ochronę Polski było przekazanie organizacjom żydowskim majątku lub równowartości majątku po ofiarach Holokaustu, które zmarły nie pozostawiwszy spadkobierców.

.
Ekspansjonizm rosyjski jak i niemiecki w stosunku do Polski był jest i raczej będzie ,natomiast Żydzi po tym jak Niemcom ,,znudziło się już pakowanie w nich kasy znaleźli sobie nową ofiarę którą chcą doić na całego .Mając potężne wpływy w USA doprowadzili do sytuacji obecnej gdy to amerykanie szantażują Polskę w celu zrealizowania żądań żydowskich wartych miliardy.Co do sojuszu wojskowego moim skromnym zdaniem gdyby doszło do konfliktu to staniemy sie kozłem ofiarnym ,polityka rządzi się swoimi prawami i nie ma tu sentymentów .Od zakończenia wojny światowej Rosja i USA tłuka sie na ,,peryferyjnych'' wojnach i nie łudźmy się byliśmy i jesteśmy w razie wojny strefa zniszczenia .Wojna to barbarzyństwo .
1 UP 0 DOWN
 
Benon 


Wiek: 50
Dołączył: 08 Lut 2007

UP 171 / UP 39



Wysłany: 2018-06-04, 00:23   

Wojska USA w Polsce – koszty, sens i S.447

Czy, a jeżeli tak, to ile powinniśmy płacić Stanom Zjednoczonym za obecność wojsk amerykańskich na terenie Polski? Jaką gwarancję da Polsce ulokowanie baz USA na jej terenie?

Cena amerykańskiej ochrony

W polityce międzynarodowej nie ma nic darmo. Jeżeli Stany Zjednoczone zgodzą się chronić Polskę swoimi wojskami, to Polska z pewnością będzie musiała za to zapłacić. Warto wiedzieć, że na przykład Republika Federalna Niemiec współfinansuje pobyt wojsk USA w jej granicach.

Jak doniosły media, władze Polskie zaproponowały, że przeznaczą 1,5 – 2 mld dolarów „na pokrycie kosztów ułatwienia stacjonowania” w Polsce amerykańskiej dywizji pancernej. Jest to zapewne kwota na start, na której nie zakończy się opłacanie Amerykanów. Można się o tym przekonać dokonując następującego szacunku. [1]

Stany Zjednoczone wydały w 2017 roku na cele militarne około 609,76 mld dolarów. Siły zbrojne USA liczą około 1,33 mln żołnierzy służby czynnej. Zatem roczne wydatki militarne USA w przeliczeniu na jednego żołnierza służby czynnej wynoszą mniej więcej 458,5 tys. dolarów (609,76 mld/1,33 mln = 458,5 tys.). [2], [3]

Liczebność dywizji wynosi przeważnie od 5 do 15 tys. żołnierzy. Załóżmy, że dywizja stacjonująca w Polsce będzie liczyła 10 tys. żołnierzy. Mnożąc roczne wydatki militarne USA w przeliczeniu na jednego żołnierza służby czynnej przez liczebność dywizji stacjonującej w Polsce otrzymamy szacunkowe wydatki przypadające na tę jednostkę wynoszące 4,59 mld dolarów (458,5 tys. x 10 tys. = 4,59 mld).

Przyjmując, że Polska będzie zwracała 50% wydatków przypadających na przebywającą na jej obszarze dywizję wyjdzie nam, że będziemy musieli każdego roku płacić Stanom Zjednoczonym 2,3 mld dolarów (4,59 mld/100 x 50 = 2,3 mld).

W 2017 roku Polska wydała na cele obronne około 10,01 mld dolarów, wobec tego danina na amerykańską dywizję pochłonęłaby około 23% polskich wydatków obronnych we wspomnianym roku (2,3 mld/10,01 mld x 100% = 23%). Dlatego chcąc utrzymać pozostałe wydatki wojskowe i jednocześnie płacić za amerykańską jednostkę należałoby podnieść kwotę przeznaczaną przez Polskę na obronność o 23%. [2]

Co nam da amerykańska baza?

Trudno odmówić wartości bojowej dobrze wyszkolonej i zaopatrzonej jednostce Sił Zbrojnych USA. Jednak stacjonująca w Polsce amerykańska dywizja nie będzie panaceum na militarne niebezpieczeństwa grożące Polsce ze strony Rosji. Wojska USA w Polsce będą znajdowały się pod amerykańską komendą i podejmą ewentualne działania wtedy, kiedy nie Polacy lecz Amerykanie uznają to za stosowne. Trzeba również brać pod uwagę wariant „taktycznej ewakuacji” sił USA w przededniu lub w czasie ewentualnej inwazji na Polskę. Ponadto przydatność dywizji pancernej będzie niewielka, jeżeli podstawowym środkiem agresji wymierzonej w Polskę będą na przykład ataki rakietowe.

Fortel S.447

Jak pisałem wcześniej tutaj, Amerykanie wiążą decyzję o lokalizacji stałych baz w Polsce ze sprawami polsko-żydowskimi. Od maja 2018 roku obowiązuje w Stanach Zjednoczonych ustawa S.447 (tzw. JUST Act) obligująca Sekretariat Stanu do złożenia w ciągu 18 miesięcy sprawozdania oceniającego między innymi postępy w przejmowaniu pożydowskiego mienia bezspadkowego przez organizacje „przemysłu Holokaustu”. Istotnym dla Polski następstwem tej ustawy jest prawne uznanie przez USA roszczeń żydowskich do bezspadkowego mienia po ofiarach Shoah.

Ważnym ogniwem łączącym kwestię finansowania wojsk amerykańskich w Polsce z ustawą S.447 może być zawarte w niej przyzwolenie na wykorzystanie mienia bezspadkowego po ofiarach Holokaustu na inne cele niż pomoc żyjącym ofiarom prześladowań Żydów oraz edukacja o Shoah. Czy takim celem nie może być umacnianie obronnego sojuszu polsko-amerykańskiego?

Wartość bezspadkowego mienia pożydowskiego w Polsce jest szacowana na ponad 300 mld dolarów. Wyobraźmy sobie teraz, że Amerykanie podczas negocjacji w sprawie ulokowania w naszym kraju bazy postawią warunek, aby Polska utworzyła wraz z organizacjami amerykańskimi i żydowskimi fundusz – nazwijmy go roboczo funduszem przyjaźni polsko-żydowsko-amerykańskiej – któremu przekaże bezspadkowe mienie pożydowskie lub jego ekwiwalent. Przyjmijmy wiedząc co nieco o naszej klasie politycznej, że Polska się na ten warunek zgodzi. Załóżmy ostrożnie, że fundusz będzie przynosił rocznie 1,5% zysku. 1,5% od 300 mld dolarów to 4,5 mld dolarów. Te 4,5 mld dolarów to 98% oszacowanych wcześniej rocznych wydatków przypadających na dywizję amerykańską, która miałaby stacjonować w Polsce (4,5 mld/4,59 mld x100% = 98%).

Przypomnijmy sobie, żeśmy wcześniej przyjęli, iż Polska zwracałaby USA 50% wydatków przypadających na dywizję. Jeżeli dodamy do tego owe 98% uzyskiwane z fundacji, to wyjdzie nam, że do Wuja Sama trafiałoby rocznie z Polski 148% wydatków przypadających na amerykańską jednostkę pancerną stacjonującą w naszym kraju. W liczbach bezwzględnych byłoby to równoważne kwocie 6,8 mld dolarów (2,3 mld + 4,5 mld = 6,8 mld).

W takim układzie roczna stopa zysku z inwestycji w postaci dywizji amerykańskiej przysłanej do Polski wynosiłaby 48% (148% - 100% = 48%). Doprawdy byłby to zysk na miarę takiego rekina biznesu jak Donald Trump, zasiadający obecnie w fotelu prezydenta USA.

Więcej asertywności

Główne siły polskiej klasy politycznej sprawiają wrażenie, jakby kierowały się taką oto trawestacją słów z pamiętnego przemówienia Józefa Becka: „Jest jedna rzecz, która dla bezpieczeństwa Polski jest bezcenna. Tą rzeczą są wojskowe bazy USA na terenie naszego kraju.”

Gdyby polskie elity polityczne wykazywały więcej asertywności w relacjach z USA i w komentowaniu tych relacji na forum publicznym, zapewne cena współpracy z Ameryką byłaby niższa.
0 UP 0 DOWN
 
Gaderep 



Wiek: 58
Dołączył: 16 Mar 2007

UP 1191 / UP 1171



Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2018-06-04, 07:28   

Ok - drogo nas to kosztuje, ale ... jaką mamy alternatywę? Powrót do Варшваского Договора? Sorki, to nie jest alternatywa, to jest powrót do Alternatywy 4. Niestety, nas nie stać na samodzielność, i, wbrew pozorom, amerykańska ochrona wynosi nas taniej niż próba budowania własnego potencjału gwarantującego choćby pozorne bezpieczeństwo.
0 UP 0 DOWN
 
Benon 


Wiek: 50
Dołączył: 08 Lut 2007

UP 171 / UP 39



Wysłany: 2018-06-04, 09:38   

Gaderep napisał/a:
Ok - drogo nas to kosztuje, ale ... jaką mamy alternatywę? Powrót do Варшваского Договора? Sorki, to nie jest alternatywa, to jest powrót do Alternatywy 4. Niestety, nas nie stać na samodzielność, i, wbrew pozorom, amerykańska ochrona wynosi nas taniej niż próba budowania własnego potencjału gwarantującego choćby pozorne bezpieczeństwo.

Zwróć uwagę na zkończenie mojego tekstu:
Cytat:
Więcej asertywności

Główne siły polskiej klasy politycznej sprawiają wrażenie, jakby kierowały się taką oto trawestacją słów z pamiętnego przemówienia Józefa Becka: „Jest jedna rzecz, która dla bezpieczeństwa Polski jest bezcenna. Tą rzeczą są wojskowe bazy USA na terenie naszego kraju.”

Gdyby polskie elity polityczne wykazywały więcej asertywności w relacjach z USA i w komentowaniu tych relacji na forum publicznym, zapewne cena współpracy z Ameryką byłaby niższa.
1 UP 0 DOWN
 
Gaderep 



Wiek: 58
Dołączył: 16 Mar 2007

UP 1191 / UP 1171



Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2018-06-05, 08:28   

Cytat:
Gdyby polskie elity polityczne wykazywały więcej asertywności w relacjach z USA i w komentowaniu tych relacji na forum publicznym, zapewne cena współpracy z Ameryką byłaby niższa.

Skąd wiesz? Co uprawnia Cię do takiego twierdzenia?


W dodatku piszesz nieprawdę, żeby nie powiedzieć, że łżesz, w kwestii aktu 447, traktując bezspadkowe mienie pożydowskie "en masse", wliczając w masę spadkową także bezspadkowe mienie prywatne, podczas gdy Deklaracja Terezińska wyraźnie w dziale "Nieruchomości" mówi, że:
Cytat:
1. Wzywamy, by tam, gdzie nie zostało to skutecznie osiągnięte, zostały podjęte wszelkie możliwe starania na rzecz restytucji byłego żydowskiego wspólnotowego i religijnego majątku w drodze albo restytucji in rem albo rekompensaty, tak jak to będzie właściwe;


Natomiast mienie prywatne podlegać ma, zgodnie z Deklaracją, zwrotowi, ale na ogólnych zasadach spadkowych, do czego wszak w Polsce mają prawo nie tylko Żydzi, ale wszyscy spadkobiercy, bez różnicy na obywatelstwo, narodowość czy wyznanie.
Cytat:
2. Uważamy, że ważne jest, tam gdzie nie zostało to jeszcze skutecznie osiągnięte, zajęcie się prywatnymi roszczeniami ofiar Holokaustu (Shoah) dotyczącymi nieruchomości byłych właścicieli, spadkobierców lub ich następców, w drodze albo restytucji in rem albo rekompensaty, tak jak to będzie właściwe, w sprawiedliwy, wszechstronny i niedyskryminacyjny sposób, zgodny z prawem krajowym i odpowiednimi regulacjami, jak również umowami międzynarodowymi. Proces takiej restytucji lub rekompensaty powinien być szybki, prosty, dostępny, transparentny i ani uciążliwy ani kosztowny dla osoby występującej z roszczeniem;.

Zauważ, że z polskiego punktu widzenia zwrot "tam gdzie nie zostało to jeszcze skutecznie osiągnięte" jest niezmiernie istotny, jako że restytucja mienia prywatnego w ogromnej mierze odbyła się już 20 lat temu (np. w Łodzi w końcu lat 90-tych)

Pozostaje pytanie, czy jest sprawiedliwym, żeby to Polacy zwracali rekompensaty za utracone przez Żydów mienie, jeśli zostało ono utracone nie z winy Polaków. A jeśli ja dopadnę Ciebie, w parku i ukradnę ci buty, w tym samym parku dopadnę Żyda i ukradnę mu zegarek, i Ty nakładziesz mi po mordzie i odbierzesz skradzione fanty to co? Zegarek Tobie się należy, bo nie ty go Żydowi ukradłeś?
Ostatnio zmieniony przez Gaderep 2018-06-05, 08:30, w całości zmieniany 1 raz  
0 UP 0 DOWN
 
Benon 


Wiek: 50
Dołączył: 08 Lut 2007

UP 171 / UP 39



Wysłany: 2018-06-05, 23:55   

Gaderep napisał/a:
Benon napisał/a:
Gdyby polskie elity polityczne wykazywały więcej asertywności w relacjach z USA i w komentowaniu tych relacji na forum publicznym, zapewne cena współpracy z Ameryką byłaby niższa.

Skąd wiesz? Co uprawnia Cię do takiego twierdzenia?

Sprawdź w dostępnym online „Słowniku języka polskiego” PWN co znaczy wyraz „zapewne”.

Gaderep napisał/a:
W dodatku piszesz nieprawdę, żeby nie powiedzieć, że łżesz, w kwestii aktu 447, traktując bezspadkowe mienie pożydowskie "en masse", wliczając w masę spadkową także bezspadkowe mienie prywatne , podczas gdy Deklaracja Terezińska wyraźnie w dziale "Nieruchomości" mówi, że...

Zwróć uwagę, że w Deklaracji Terezińskiej w rozdziale „Nieruchomości” jest punkt 3, który brzmi:
Deklaracja Terezińska napisał/a:
3. Wiemy, że w niektórych państwach majątek, dla którego nie ma spadkobierców mógłby służyć jako podstawa do spełnienia potrzeb materialnych znajdujących się w potrzebie ofiar Holocaustu (Shoah) i zapewnienia ciągłej edukacji o Holokauście (Shoah), jego przyczynach i konsekwencjach.

W powyższym punkcie nie ma zastrzeżenia, że dotyczy on wyłącznie żydowskiego majątku wspólnotowego i religijnego.

Zważ także na następujący passus w ustawie S.447, wskazujący czego ma dotyczyć raport Sekretariatu Stanu:
Ustawa S.447 napisał/a:
... in the case of heirless property, the provision of property or compensation to assist needy Holocaust survivors, to support Holocaust education, and for other purposes

W tłumaczeniu na polski ten ustęp brzmi:
Ustawa S.447 napisał/a:
...w przypadku mienia bez spadkobierców, zapewnienia majątku lub rekompensat na rzecz potrzebujących pomocy ofiar Holokaustu, na cele związane ze wspieraniem edukacji o Holokauście oraz na inne cele.

Tutaj również nie ma ograniczenia do żydowskiego majątku wspólnotowego i religijnego.

Zatem łaskawie upraszam: niech Jego Wielmożność Gaderep, potomek Mendoga czy innego Świdrygiełły, zapozna się dobrze ze źródłami zanim zarzuci mi – prostemu chamowi z czworaków – łgarstwo.
1 UP 1 DOWN
 
Gaderep 



Wiek: 58
Dołączył: 16 Mar 2007

UP 1191 / UP 1171



Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2018-06-06, 07:20   

Czytając coś Pan napisał doszedłem do wniosku, żeś Pan faktycznie jest zaniepokojony sytuacją Polski, a nie, jakem wcześniej pomyślał, robisz niepotrzebną zadymę, więc, zważywszy powyższe, serdecznie przepraszam za posądzenie o łgarstwo.
Cytat:
Tutaj również nie ma ograniczenia do żydowskiego majątku wspólnotowego i religijnego.

Jest. w Deklaracji Terezińskiej w puncie drugim tegoż działu:
Cytat:
zgodny z prawem krajowym

a nasze prawo krajowe mówi, że nie ma prywatnych rzeczy bezspadkowych, bo kaduk przypada gminie, tak więc gmina jest spadkobiercą i mienie prywatne nigdy nie jest bezspadkowe. Są jednak kraje w Europie, np. Szwecja, gdzie kaduk może przypaść sąsiadowi ... może, ale nie musi ... i tu się robi problem, bo spadkobierca winien udowodnić swoje prawa do kaduka. Polska ma jedynie nieuregulowane prawnie bezspadkowe mienie wspólnotowe, tak więc jedynie w tej dziedzinie mamy problem, ale nie myślę, żeby był to problem na miarę naszego regionalnego bezpieczeństwa.
Ostatnio zmieniony przez Gaderep 2018-06-06, 07:56, w całości zmieniany 2 razy  
0 UP 1 DOWN
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Zobacz posty nieprzeczytane

Skocz do:  

Tagi tematu: Brak tagów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template BMan1Blue v 0.6 modified by Nasedo
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 30
Nasze Serwisy:









Informator Miejski:

  • Katalog Firm w Brzegu