Forum Brzeg on
Regulamin Kalendarz Szukaj Album Rejestracja Zaloguj

MegaExpert

Poprzedni temat :: Następny temat
T.T. Heinze 1846-1945
Autor Wiadomość
Mrord 

Wiek: 40
Dołączył: 29 Wrz 2009

UP 2 / UP 0



Wysłany: 2012-12-07, 12:57   T.T. Heinze 1846-1945

Znalezione w sieci:
T.T.Heinze 1846-1945 Geschichte eines niederschlesischen Industrieunternehmens

Kalendarium i sporo ciekawych (moim zdaniem, do tej pory nie pokazywanych na tym Forum) fotografii przedwojennego Brzegu (między innymi zdjęcia z robót przy brukowaniu ulic). Nasze forum jest już mocno rozbudowane - nie dam głowy, że gdzieś już ten adres www (i fotografie) się nie pojawił:

http://www.crh-pp.de/TTH/TTH.php

W miarę możliwości i czasu proszę o przetłumaczenie informacji zawartych pod podanym linkiem. Jestem pewien, że rzucą nieco nowego światła w temacie historii miasta.
Ostatnio zmieniony przez Mrord 2012-12-07, 12:59, w całości zmieniany 1 raz  
1 UP 0 DOWN
 
Dziedzic_Pruski 



Wiek: 57
Dołączył: 19 Lut 2007

UP 3924 / UP 6378



Wysłany: 2012-12-12, 22:09   

T.T.Heinze 1846-1945
Historia dolnośląskiego przedsiębiorstwa przemysłowego


(..)
Treść
Chronologia
Odsyłacze i wyjaśnienia w adnotacjach (liczby w nawiasach = Linki) (tłumaczenie nie obejmuje linków, w celu łatwiejszego porównywania tłumaczenia z tabelą na stronie internetowej, zachowano stosowany tam format daty – rok dzień.miesiąc).

CHRONOLOGIA

1846 21.4.
Theodor Traugott Heinze (ur. 1815) zakłada przedsiębiorstwo T.T. Heinze. Zakład mieści się przy ul. Małujowickiej (Staromiejskiej) i para handlem detalicznym, głównie artykułami papierniczymi i biurowymi. Początek produkcji rzemieślniczej (1).
1863
Przenosiny na rynek, później na ulicę Długą (2). Patrz plan miasta w odsyłaczu (11).
Zakup pierwszej maszyny zszywającej, obsługiwanej ręcznie. Pieniądze pożycza teść Jander (3).
1880 18.5.
Umiera Theodor Traugott Heinze. Przedsiębiorstwo prowadzą dalej wdowa Wilhelmine, z domu Jander (ur. 1829), oraz synowie - Theodor (ur. 1848) i Hugo(4).
Lata 80-te/ 90-te
Zakup pierwszej szybkiej prasy drukarskiej (5).
Zakup pierwszego małego silnika gazowego (wielkości stołu) firmy Köln-Deutz (6).
1883
Przedsiębiorstwo zatrudnia 25 pracowników (7).
1885
Umiera Wilhelmine Heinze, z domu Jander. Przedsiębiorstwo przejmują Theodor i Hugo (8).
1889
Zakup gruntów (rolnych?) przy ul. Trzech Kotwic (40 x 100 - 150 m) – od gospodarza (9) i wzniesienie pierwszego budynku fabrycznego (20 x 40 m) (10). Przeniesienie całego zakładu na ul. Trzech Kotwic (11). W tym miejscu warto nadmienić, że w godle (logo) przedsiębiorstwa znajdowały się 3 stylizowane kotwice, nawiązujące do herbu miasta, a i pewnie lokalizacji zakładu.
1891
Wzniesienie budynku D (10).
1896
Budowa generatorowni (10).
1900
Budowa hali siłowni R (10), zakup generatora.
Do r. 1911
Zakup gruntów przy ul. Trzech Kotwic 4 – 8 (lub 12?) (wszystkie numery według przedwojennej numeracji) – według stanu końcowego łącznie 40 – 44 tys. m kw. (13) Wzniesienie budynków fabrycznych i pomocniczych przy ul. Trzech Kotwic 6/7, o łącznej powierzchni użytkowej ok. 16.700 m kw. i kubaturze 47.610 m sześc. (10)

Rycina barwna: Fabryka T.T. Heinze w Brzegu, druk trójkolorowy własnej drukarni.

Z uwagi na ciężkie maszyny, szczególną wagę przywiązano do trwałości i nośności budynków (ceglane ściany nośne, betonowe filary i stropy o nośności 1000 kg/ m kw., w większości posadzki drewniano-kamienne), bezpieczeństwo (podwójne drzwi stalowe ze śluzami przeciwpożarowymi), a także oświetlenie i wentylację pomieszczeń roboczych (ponadwymiarowe - nawet według dzisiejszych norm - okna, połowa wykonana jako okna podwójne z drewnianymi roletami (patrz relacja Günzela, odsyłacz 42)). Budynki fabryczne i biurowe, a także częściowo przestrzeń magazynowa, były centralnie ogrzewane parą. Dla załogi urządzono odrębne szatnie męskie i żeńskie, a także wykafelkowane pomieszczenia sanitarne. (Patrz relacja Kanlera, odsyłacz 42). Budynki wzniósł Richard Heinze, brat Teodora i Hugona. Do przedsiębiorstwa należała również działka mieszkalna przy ul. Trzech Kotwic 4, z 7 mieszkaniami i pomieszczeniami pomocniczymi (14). Wraz ze wzniesieniem budynków rozpoczęła sią także rozbudowa parku maszynowego i dynamiczny wzrost liczebności załogi.
1890 - 1900
Powstaje willa przy ul. Trzech Kotwic 6/7, po rozbudowie w roku 1900, w budynku znajdowały się 4 mieszkania oraz mieszkanie dozorcy (12).
1903
Załoga liczy 650 zatrudnionych (15).
1904
Wzniesienie budynku K (10).
1906/ 07
Rozbudowa elektrowni do zasilania urządzeń fabrycznych i (pierwszej) willi z lat 1890/1900 (drugą willę wzniesiono w r. 1926), zainstalowanie silnika gazowego i dwóch generatorów (ok. 110 KM). Przypuszczalnie powstała też wtedy pierwsza stacja akumulatorów. Energia była użytkowana głównie do napędu centralnej transmisji, która z kolei napędzała większość maszyn w poszczególnych pomieszczeniach fabrycznych (16).
1907
Wzniesienie budynku L (10), zainstalowanie wind.
1907 17.2.
Założenie spółki Theodor i Hugo Heinze (otwarta spółka handlowa 50 : 50) (17).
1909/ 11
Załoga przekracza liczbę 1000 pracowników, w r. 1911 – 1100 pracowników.
1911
Wzniesienie budynku LL (10), zakup kolejnego generatora (18).
Od r. 1911
Stan posiadania przedsiębiorstwa w gruntach i budynkach pozostaje prawie niezmieniony od roku 1911 - aż do stycznia 1945 r. (z wyjątkiem drugiej willi, wzniesionej w roku 1926).
1914 28.2.
Umiera Hugo Heinze.(19)
1914
Na początku I wojny św. załoga liczy 1200 – 1300 pracowników. Wojna i sytuacja Niemiec po jej zakończeniu powodują znaczny regres, zwłaszcza eksportu. Synowie Teodora Heinzego - Walter, Georg i Rudolf Heinze - przez całą wojnę służą w wojsku. (20)
1920
Zakup kolejnego silnika gazowego (21).
1920 23.11.
Umiera Theodor Heinze (22) (na zdjęciu z żoną Emmą, z domu. Ibbach, zdjęcie wykonano krótko przed jego śmiercią).
1921 28.7.
Zawarcie umowy notarialnej w sprawie kontynuacji działalności przedsiębiorstwa, w dalszym ciągu jako otwarta spółka handlowa, o bilansie początkowym w wysokości 1,6 mln. marek (23). Współspadkobiercy zbywają swe prawa z zamian za odszkodowanie, z wyjątkiem 2 synów Teodora Heinzego: Georga Heinzego (na zdjęciu z żoną Loni, z domu Tückmantel, zdjęcie z lat. 1920/25) i Rudolfa Heinzego (na zdjęciu z żoną Elfrydą, z domu Weske, zdjęcie około r.1960) oraz syna Hugo Heinzego – Ericha.

Produkcja obejmuje księgi biurowe, zwłaszcza samokopiujące, amerykanki, księgi kontowe (formatu quarto i octavo), księgi formatu folio, księgi kasowe, główne, rejestrowe, ewidencji transferów, wypłat, księgi dla związków i stowarzyszeń, liczne artykuły w zastępczej oprawie ceratowej, dzienniki listowe, notatniki formatu octavo, kalendarze kieszonkowe, albumy, biurowe artykuły piśmiennicze, artykuły szkolne (zeszyty, plany lekcji, zeszyty do zadań), formularze (np. rachunki, kwity, formularze celne, pocztowe, kolejowe), karty kartoteczne, skorowidze, karty pocztowe, notatniki i szkicowniki, jadłospisy i karty win, księgi i bloki z bonami i wiele innych (25). Szczególną uwagę przywiązywano do oferty zamówień specjalnych (26). Jakość oraz (z wyjątkiem okresu inflacji) ceny poszczególnych artykułów pozostawały w wielu przypadkach niezmienione przez ponad 10 lat (27). Szczególnie pracochłonnym, ale i lukratywnym produktem były tzw. amerykanki. Starsi pamiętają jeszcze zapewne te księgi, których wypełnione ok. 50 rubrykami arkusze osiągały po rozłożeniu długość ok. 1 m i szerokość ponad 30 cm i były poliniowane wzdluż i wszerz na niebiesko i czerwono oraz zaopatrzone w częściowo wymienne nagłówki i numery. Później doszły jeszcze konta ramowe (28). Głównymi działami zakładu były: liniowanie, drukarnia, introligatornia, pakowalnia, obróbka papieru i kartonu, własna elektrownia, stolarnia (skrzynie wysyłkowe), warsztaty, park pojazdowy (do końca wozy konne – z uwagi na bliskość dworca), ogrodnictwo. W skład administracji wchodziły: księgowość i kadry, działy zakupów i sprzedaży (przedstawicielstwa handlowe) (29). Utrzymywano niezwykle zasobne magazyny surowców i półproduktów. Konkurencyjność przedsiębiorstwa – prócz jakości i korzystnych cen - polegała głównie na zdolności natychmiastowej dostawy, także w przypadku rozmaitych zamówień specjalnych (30).
1926
Wzniesienie willi przy ulicy Trzech kotwic 8 - 11 pokoi, kuchnia, łazienka, mieszkanie dozorcy (31). Willa widoczna jest na pierwszym planie zamieszczonej powyżej ryciny z widokiem ogólnym zakładu z roku 1927. W willi mieściło się po wojnie przedszkole (zdaje się, że kolejowe), później było tam chyba przytulisko, a potem w jej sprawie odbyły się ponoć jakieś tańce. Obecnie ten piękny budynek stoi pusty. Czy ktoś wie coś na ten temat?
Najpóźniej na okres po I wojnie św. należy datować założenie ogrodu z kortem tenisowym, laskiem i dużymi powierzchniami użytkowymi do uprawy warzyw, ponad 250 drzewkami owocowymi oraz szklarnią (32).
1929
Załoga liczy znów 750 osób (33), co stanowi nieco ponad połowę stanu przedwojennego. Mniejsza liczebność załogi wiąże się także częściowo z wyższym stopniem mechanizacji.
1932 7.1.
Umiera Georg Heinze. W związku z tym przedsiębiorstwo zostaje przekształcone w spółkę komandytową, a komandytariuszami zostają jego spadkobiercy, zaś po śmierci Ericha, przypuszczalnie w roku 1944, także spadkobiercy tego ostatniego (34).
1934
Rozbudowa elektrowni - zakup instalacji koksowniczej (nie za bardzo wiadomo, czy chodzi tu rzeczywiście o instalację koksowniczą, czy może tylko zwykły taśmociąg) (35).
U zenitu
Sytuacja przedsiębiorstwa w okresie pokoju, przed wybuchem II wojny św., pozostaje generalnie niezmieniona i charakteryzuje się w następujący sposób: dzięki dalszemu rozwojowi, T.T. Heinze staje się przodującą w Niemczech fabryką ksiąg biurowych, pozostawiając w tyle zwłaszcza brzeską konkurencję ( Briag AG, Fabryka Ksiąg Biurowych przy ul. Polnej (JP II), dawna fabryka Friedlaendera, na terenie między ul. JP II i torami kolejowymi) (36).
Jako przyczynę tego sukcesu należy w pierwszej linii wymienić sytuację personalną. Przedsiębiorstwo dawało chleb rodzinom stałej, 750-osobowej załogi, w skład której wchodzili fachowcy, urzędnicy oraz (w większej części) robotnicy niewykwalifikowani i przyuczeni (37). W początku roku 1943 załoga liczyła jeszcze 500 osób (38). Sytuacja personalna wyróżniała się wysoką jednorodnością, wysokimi kwalifikacjami, zaangażowaniem pracowników i (w dużym stopniu) pracownic, personelu fachowego oraz kadry zarządzającej średniego i wyższego szczebla. Identyfikacja z konkretnymi zadaniami oraz samym przedsiębiorstwem znajdowała wyraz w przeważnie niemal dożywotniej doń przynależności i tak np. każdy z prokurystów – Cyrol, Captuller i Adam – służyli mu na kierowniczych stanowiskach przez ponad 50 lat. W przypadku mistrzów, regułą była przynależność rzędu 30 lat (patrz lista najważniejszych mistrzów w odsyłaczu 39). Pewne wyobrażenie o tym dają też zachowane zdjęcia z imprez dla dzieci i załogi (w stylu epoki). Na zdjęciach widoczne są m.in. transparenty z napisem „Heinze-Männchen”, w dosłownym tłumaczeniu „ludziki od Heinzego”, żartobliwie nawiązującym do niem. słowa „Heinzelmännchen”, czyli „krasnoludków”.
Do pracy w zakładach T.T. Heize wynajmowano także czasowo więźniów, których niekiedy zatrudniano również na stałe po odbyciu kary, jeśli wcześniej się sprawdzili. Odpowiadało to intencjom wymiaru sprawiedliwości i stanowiło ważny przyczynek do resocjalizacji więźniów (40).

Przedsiębiorstwo dysponowało opisanym już, arondowanym areałem w bardzo dobrym położeniu w spokojnej okolicy i w pobliżu dworca, z powierzchniami ogrodowymi i wybrukowanymi drogami, okolonym zachowanym do dziś, ozdobnym żelaznym płotem. Wartość tego areału można oszacować na co najmniej 400 tys. marek, wartość opisanych tu także budynków – na 840 tys. marek, maszyn i urządzeń – na 1 mln. 95 tys. marek, surowców, półproduktów i gotowych wyrobów – na przeciętnie 1 mln. 350 tys. marek. Wspomniany wyżej budynek mieszkalny i dwie wille, w sumie przynajmniej 37 pomieszczeń mieszkalnych, warte były grubo ponad 200 tys. marek (41).

W skład parku maszynowego zakładów T.T.Heinze wchodziło 600 dużych maszyn i znaczna ilość mniejszych, w tym 83 maszyn drukarskich, 51 maszyn do liniowania (wśród maszyn drukarskich i do liniowania znajdowały się także najbardziej nowoczesne i wydajne), prasy, maszyny do cięcia, zszywania, perforowania, stronnicowania, wykrawania, zaginania i wytłaczania. Ponadto urządzenie transmisyjne o długości 500 m oraz skórzane pasy transmisyjne o łącznej długości 2,2 km. Prawdziwymi „gwiazdami” wśród maszyn były maszyny drukarskie i do liniowania, częściowo produkcji firmy König i Bauer (czołowy producent maszyn drukarskich) oraz maszyna do szybkiego cięcia, firmy Leipzig (42). Urządzenia zakładów T.T. Heinze były nie tylko wzorowo zainstalowane i wyposażone, lecz także stale gruntownie i intensywnie konserwowane (43). Dzięki tym zabiegom maszyny pracowały przez dziesięciolecia, zaś najstarsza z nich – zakupiona pod koniec lat 80-tych XIX w. maszyna do zszywania drutem, a także silniki gazowe firmy Deutz, pochodzące z pierwszej dekady XX w., pracowały jeszcze w r. 1944 i były równie sprawne jak pierwszego dnia (44).

Rocznie przetrabiano 1.900 ton papieru (45), powierzchnia zakładowego magazynu surowców (głównie papieru i kartonu) wynosiła 2.300 m kw., a wartość składowanych surowców przeciętnie 600 tys. marek. W magazynie wyrobów gotowych, mieszczącym się w 6 halach o łącznej powierzchni 3 tys. m kw., składowano produkty o przeciętnej wartości 1 mln. marek (46).

Produkowano jedynie wyroby najwyższej jakości, które w Niemczech były rozprowadzane poprzez sieć wykwalifikowanych, pracujących z reguły ekskluzywnie dla przedsiębiorstwa, przedstawicieli regionalnych (wcześniej tzw. komiwojażerów), poza tym także za granicą, zwłaszcza w Ameryce pd., Indiach, koloniach holenderskich, Australii i Egipcie (47). Roczny obrót w czasie pokoju wynosił ok. 3 mln. marek, czysty zysk - od 250 do 300 tys. marek - był w dużej mierze reinwestowany. Przedsiębiorstwo korzystało wyłącznie z własnego kapitału, maszyn i urządzeń. Zwłaszcza maszyny amortyzowały się do wartości minimalnej. Wbrew uporczywcie utrzymującym się w literaturze twierdzeniom, przedsiębiortswo nigdy nie uległo „presji kapitału” i nigdy nie zostało przekształcone w spółkę kapitałową (w spółkę akcyjną lub z ograniczoną odpowiedzialnością), zaś jego właściciele stale ponosili pełną osobistą odpowiedzialność majątkową (48). Znakomita kondycja przedsiębiorstwa pozwoliła mu na przetrwanie kryzysu gospodarczego lat 20-tych i 30-tych bez strat strukturalnych. (..) Wynagrodzenie prokurystów wynosiło po 30 tys. marek brutto (łącznie 89 ty. marek, co odpowiadało 3 % obrotu), od r. 1932 był już tylko jeden prokurysta.
Od r.1933
Przedsiębiorstwo, zdołaławszy w dużej mierze uniknąć ingerencji totalitarnego reżymu (49), rozwija się w równym stopniu także po wybuchu wojny, aż do przełomu lat 1943/44, gdy pada ofiarą rekwizycji, a jego ostateczny los zostaje przypieczętowany utratą niemieckich kresów wschodnich.
U schyłku lat 30-tych
Wjazdy i drogi zakładowe zostają wybrukowane kostką granitową, ok. 2.500 m kw. (50)
1939 - 1941
Powstanie zakładowej straży pożarnej, zakup sikawki motorowej (1941). (51)
1942 31.12.
Załoga liczy ok. 520 osób.(52)
1943 18.12.
Zapada „decyzja o przeniesieniu“ zakładów lotniczych Henschel AG (s.a.) (filia – zakłady Oder AG (s.a.)), podjęta przez ministra rzeszy ds. lotnictwa oraz naczelne dowództwo Luftwaffe.
1944
Sukcesywna rekwizycja całego majątku przedsiębiorstwa T.T. Heize (53). Demontaż maszyn i przeniesienie ich, a także surowców, półfabrykatów i wyrobów gotowych do - specjalnie w tym celu wzniesionej - dużej szopy na terenie zakładu, pomieszczeń firmy Briag (wspomniana już brzeska konkurencja, dawniej fabryka Friedlaendera) przy ul. Polnej (JP II), pomieszczeń dawnej loży nieopodal zamku Piastów, do należącej do firmy Moll (garbarni) szopy na terenie dworca towarowego oraz pomieszczeń przy ul. Brzeskowiejskiej (Starobrzeskiej). Do końca roku 1944 wszystko zostało dobrze zabezpieczone i było praktycznie gotowe do wywózki (54). Zgromadzono m.in. 840 ton papieru (wartości 336 tys. marek), 400 ton kartonu (12) (wartości 12 tys. marek) i pozostały materiał (87 tys. marek) (55). Zaloga została zredukowana do ok. 50 osób (56).

Majątek przedsiębiorstwa na początku wojny można oszacować na podstawie poniższych danych:

grunty – 400 tys. marek
budynki – 1 mln. 170 tys. marek
budynki mieszkalne – 200 tys. marek
maszyny (licząc po 50% ceny zakupu) – 500 tys. marek
urządzenia i wyposażenie – 1 mln. marek
materiały zecerskie – 70 tys. marek
park transportowy – 10 tys. marek
surowce – 540 tys. marek
półprodukty i wyroby gotowe – 1 mln. marek

Razem: 4 mln. 890 tys. marek

Współpraca – w ograniczonym i pzejściowym charakterze – z firmą Briag AG, Fabryka Ksiąg Biurowych, przy ul. Polnej (JPII). (57)
1944 17.7.
Nieuzadnione prawnie roszczenia spadkobierców Georga Heinzego, dotyczące udziału w zarządzaniu przedsiębiorstwem, zmusiły kierującego nim Rudolfa Heizego do wniesienia pozwu o ustalenie bezasadności tychże roszczeń. W roku 1943 rozstrzygnięcie sądu krajowego we Wrocławiu wypadło na korzyść powoda. Wydany na korzyść pozwanych wyrok apelacyjny wyższego sądu krajowego we Wrocławiu z 25.1.1944 r. został z kolei skasowany przez sąd rzeszy 17.7.1944, co ostatecznie rozstrzygnęło spór na korzyść Rudolfa Heinzego. (58)
1944
Rozbudowa poddasza przy ul. Trzech Kotwic 8 w celu przyjęcia uchodźców z terenów bombardowanych (59).
1945, styczeń
Wysadzenie budynków fabrycznych, ciężkie zniszczenia przez pożar (patrz zeskanowane zdjęcie lotnicze), ostrzał artyleryjski i bombardowanie z powietrza, ciężkie zniszczenia w mieście. Przekazanie Brzegu siłom rosyjskim 6.2.1945. (60)
Po r. 1945
Budynek K został wysadzony przez niemieckich saperów i uległ zupełnemu zniszczeniu. Budynki A, D, E i F utraciły co najmniej dachy, przypuszczalnie spłonęły także wyższe piętra. Willa z lat 1890/ 1900 doszczętnie spłonęła i utraciła dach. Szkody zostały z czasem naprawione przez polskich właścicieli, willa otrzymała jednak dach płaski, przez co w dużej mierze zatraciła swój pierwotny architektoniczny charakter. Budynki wykorzystywano czasowo w rozmaitych, głównie przymysłowych celach, m.in. produkowano tam silniki elektryczne, przynajmniej do r. 1960 (61) (w rzeczywistości znacznie dłużej). Później budynki były wykorzystywane przez różne przedsiębiorstwa handlu hurtowego i detalicznego (supermarket w budynku A, meble, tekstylia), fabryka fortepianów (budynek L). Willa z roku 1926 służyła wiele lat jako przedszkole, później była przejściowo siedzibą firmy elektronicznej, która przeprowadziła częściową renowację budynku, później przez wiele lat stała pusta i była wystawiona na sprzedaż. Ogród od końca wojny leży odłogiem. Gotowe do „wywózki” maszyny zostały widocznie odtransportowane przez Rosjan, zaś zgromadzone surowce i wyroby gotowe spotkał zapewne podobny los. Być może część maszyn pozostała jednak w Brzegu, umożliwiając utworzenie fabryki zeszytów przy dzisiejszej ul. Armii Krajowej, w halach gdzie wcześniej mieściła się fabryka rękawiczek. Może chodziło też o maszyny firmy Briag. Czy ktoś wie coś na ten temat?
W kwietniu 1945 r. Rudolf Heinze dostaje się jako oficer Volkssturmu do rosyjskiej niewoli, w której przebywa do jesieni 1946 r. Po zwolnieniu udaje się do Heidelberga i nawiązuje kontakty z rozproszoną po całych Niemczech dawną załogą, zebrawszy kilkaset adresów. W następnym dziesięcioleciu na próżno stara się o uzyskanie kredytów inwestycyjnych na otwarcie fabryki z miejscami pracy w liczbie od 50 do 300, przedkładając szczegółowe plany inwestycyjne rządom krajowym Badenii Wirtembergii, a po przeprowadzce do Aichach w górnej Bawarii, także Bawarii i Szlezwiku-Holsztyna. Ostatecznie uzyskuje jedynie pożyczkę w wysokości 4 tys. DM, z tytułu odszkodowania za utracony majątek. Reaktywowana firma T.T. Heinze w Aichach podejmuje krótkotrwałą produkcję w niewielkim zakresie (bruliony formatu A4 i A5). Dalsza działalność przedsiębiorstwa nie jest niestety możliwa. Rudolf Heinze umiera w Buchen 23.3.1971 r.
1975 11.9.
Elfriede Heinze, Loni Heinze i Klaus Guckel (wnuk Hugo Heinzego i spadkobierca Ericha Heinzego) składają w sądzie rejonowym w Augsburgu wniosek o wykreślenie przedsiębiorstwa z rejestru handlowego (63).
Epilog
Uszkodzone budynki zakładów T.T. Heinze zostały po zakończeniu wojny w większości odremontowane przez nowych polskich właścicieli, jednak willa z lat 1890/ 1900 nie odzyskała już swego dachu ze szczytami i podobnie jak budynki fabryczne, była użytkowana w różnych celach. Budynki służyły latami za siedzibę fabryki silników elektrycznych, później hurtowni, m.in. tekstyliów i mebli, budynek A został przebudowany na supermarket, w budynku L działa fabryka fortepianów (czy ktoś wie coś na ten temat?). Utworzono nowe połączenie z ulicą Łokietka, ogród jeszcze pod koniec pierwszej dekady XXI w. leżał odłogiem, zaś willa z roku 1926 r. była jeszcze 20.11.1997 – widocznie wciąż na próżno – wystawiona na sprzedaż (64). „Prawni” spadkobiercy byłych właścicieli, ich młodsi współpracownicy oraz potomkowie starszych, nie bacząc na dawny stan posiadania, wypracowali sobie podstawy własnej egzystencji gdzie indziej, być może nawet częściowo nieświadomie - w duchu swoich przodków, nacechowanym przedsiębiorczością, odpowiedzialnością, pracowitością i oszczędnością. Niech pozostawiona na Śląsku spuścizna tychże przodków jeszcze długo służy w pokoju tym, którzy podobnie jak wspomniani wyżej potomkowie, również padli ofiarą zbrodniczych ideologii, zaś zastaną spuściznę przejęli i wciąż przejmują na własność dzięki własnej, wytrwałej pracy i wykazywanej o nią trosce.
3 UP 1 DOWN
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Zobacz posty nieprzeczytane

Skocz do:  

Tagi tematu: Brak tagów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template BMan1Blue v 0.6 modified by Nasedo
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 21
Nasze Serwisy:









Informator Miejski:

  • Katalog Firm w Brzegu