Forum Brzeg on
Regulamin Kalendarz Szukaj Album Rejestracja Zaloguj

MegaExpert

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Cyborg
2006-10-08, 20:24
6 II - Dzień Wyzwolenia* Brzegu
Autor Wiadomość
alferx 



Wiek: 46
Dołączył: 11 Cze 2005

UP 0 / UP 0


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2006-02-08, 14:06   6 II - Dzień Wyzwolenia* Brzegu

Wczoraj oglądałe zeszyty córki i zobaczyłem datę 6 luty i jakoś z czymś mi się ona skojarzyła - z Dniem Wyzwolenia Brzegu w 1945 roku.

Przez wszystkie lata szkoły ta data była niemalże kultową i hucznie obchodzona (głównie przez stacjonujących tu rosjan), wbijano nam ja do głowy i jakby nie patrzeć jest to data historyczna i ważna dla dziejów miasta. (nawet jest ujęta w kalendarium w nastonie www.brzeg.pl )

Nie wiem czy coś się działo z tej okazji, na pewno nic pod pomnikiem "hydraulika".
Teraz trendy jest obchodzić wszystkie europejskie święta i chyba jakby zapytać brzeżan "Jakie mamy święto, ważna datę w lutym", to każdy odpowie : "walentynki".

Niemodnym jest mówić a nawet podziękowac i złożyć hołd tym którzy tu zginęli (bo to rosjanie byli) ale uważam, że symboliczne złożenie kwiatów pod pomnikiem żołnierzy poległych podczas wyzwolenia miasta z rąk hitlerowskich się należy (i mało ważne kim byli, mogli być i mongołami, albo i oddziałem Delta). Jest to wyrażenie podziękowania i oddania czci osobom poległym a nie systemowi, który wówczas panował.

Ciekawe jak się czują rodziny tych, którzy polegli na terenie rosji czy niemiec, a nawet na całym swiecie (bo przecież Polacy walczyli na wszystkich frontach), bo to byli żołnierze z innego państwa i im podziękowania się nie należą.

Jak dla mnie wstyd.


P.S. Jeżeli były obchodzone uroczystości to przepraszam za te wypowiedź, ale niegdzie w mediach się na to nie natknąłem.

* - słowo interpretować wg własnego uznania
Ostatnio zmieniony przez alferx 2006-02-08, 18:41, w całości zmieniany 3 razy  
0 UP 0 DOWN
 
Brzeski
Brzeski


Dołączył: 05 Wrz 2005

UP 110 / UP 54


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2006-02-08, 16:38   Re: 6 II - Dzień Wyzwolenia Brzegu

alferx napisał/a:
Wczoraj oglądałe zeszyty córki i zobaczyłem datę 6 luty i jakoś z czymś mi się ona skojarzyła - z Dniem Wyzwolenia Brzegu w 1945 roku.
...
Jak dla mnie wstyd.


Dla mnie to żaden wstyd. Moim zdaniem każdy ma prawo składać hołd wg własnego światopoglądu. Widocznie w Brzegu nie ma ludzi, którzy czują potrzebę składania hołdu Armii Czerwonej.
A jeśli ktoś uważa, że warto zapalić świeczkę na grobie poległego żołnierza, to niech to zrobi na kilku grobach, które zostały na cmentarzu przy Ofiar Katynia. Ale dlaczego od razu pod pomnikiem robić z tego wielkie halo?
Może większym wstydem jest brak symbolicznego grobu poległych w tym mieście cywili, którzy zginęli podczas "wyzwalania"?


P.S. Używanie słowa "wyzwolenie" w kontekście 6 lutego chyba jest pewnym nadużyciem, świadczącym o sukcesie indoktrynacji, która przez kilkadziesiąt lat po wojnie wbijała do głów, że to było wyzwolenie. Proponuję zmienić temat postu na "dzień zdobycia" albo "dzień zniszczenia Brzegu".
0 UP 0 DOWN
 
Devon 


Wiek: 33
Dołączył: 28 Kwi 2005

UP 1 / UP 0


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2006-02-08, 17:46   

Dnia 6 lutego br nasz nauczyciel historii zrobił wystawke w szkole. zdjęcia, materiały itp. I wspominał o tej dacie na lekcjach historii.
0 UP 0 DOWN
 
alferx 



Wiek: 46
Dołączył: 11 Cze 2005

UP 0 / UP 0


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2006-02-08, 18:39   

Brzeski napisał/a:
Używanie słowa "wyzwolenie" w kontekście 6 lutego chyba jest pewnym nadużyciem, świadczącym o sukcesie indoktrynacji, która przez kilkadziesiąt lat po wojnie wbijała do głów, że to było wyzwolenie.


Zatem jeżeli zmieniły się fakty historyczne dotyczące tego wydarzenia, może jakaś publikacja by się przydała na ten temat (a może są i miła chęcią poczytam) ?
Teraz ten dzien jest traktowany jak dżuma i mało kto chce o nim mówić, czyżby nikomu nie zależało na "wyprostowaniu" historii ?
0 UP 0 DOWN
 
kwm 



Wiek: 44
Dołączył: 30 Lis 2005

UP 406 / UP 32



Wysłany: 2006-02-08, 20:53   

W kazdym z tych postow jest troche racji. Szkoda ze dzien "poworotu Brzegu do Macierzy" zostal zapomniany. Zgadzam sie ze powinno sie go szanowac chociazby ze zgledu na ludzi ktorzy tego dokonali, nie wazne kim byli. Pamietam jak "za komuny" obchodzono ten dzien. Szkoda ze teraz ludzie o tym zapominaja. Innym pytaniem jest "wyzwolenie" czy "zniszczenie" Brzegu. Problem tkwi w tym zeby wybrac wyzsza racje, czyli wolnosc, albo inny sposob wyzwolenia miasta, ktory byc moze pochlonalby wiecej istnien ludzkich. Tak na prawde w wyniku ostrzalu miasta przez Armie Czerwona, zniszczeniu uleglo niewiele budynkow (m.in. odrestaurowany kosciol sw. Mikolaja, pierzeja zahodnia Rynku), w porownaniu do tego co robili Rosjanie zaraz po wojnie. Jesli macie mozliwosc dotarcia do osob, ktroe przybyly tu zaraz po wojnie, spytajcie jak zachowywali sie zolnierze Armii Cz. Inna sprawa ze dziela zniszczenia dokonczyly nasze wladze komunistyczne, niszczac, lub rozbierajac mnostwo zabytkow, jak chociazby loze masonska przy amfiteatrze, kamienice pomiedzy Jagielly a WOjska Polskiego (ktore co prawdebyly w nienajlepszym stanie),czy pozostalosci murow obronnych z baszta przy fosie w parku takze kolo amfiteatru.
Chcialbym jeszcze powrocic do postu Alferxa i zgodzic sie z tym ze zapomina sie u nas o waznych datach, a koncentrujemy sie na swietach, czy waznych wydarzeniach z Zachodu. Prosty przyklad: prosze zwrocic uwage ile czasu poswieca media 1 wrzesnia rocznicy wybuchu II wojny sw. a ile razy wiecej 11 wrzesnia w rocznice tragedii WTC.
A iluz to Polakow nie zdaje sobie sprawy ile trwalo powstanie warszaswkie, ile od ofiar za soba pociagnelo, jakie miaslo znaczenie.
0 UP 0 DOWN
 
Brzeski
Brzeski


Dołączył: 05 Wrz 2005

UP 110 / UP 54


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2006-02-11, 15:32   

alferx napisał/a:
Zatem jeżeli zmieniły się fakty historyczne dotyczące tego wydarzenia, może jakaś publikacja by się przydała na ten temat (a może są i miła chęcią poczytam) ?


W ub. latach wszystkie gazety o tym pisały, po kolei: Gazeta Brzeska, NTO, Kurier Brzeski, więc temat znany i opisany. Fakty historyczne się nie zmieniają. Zmienia się ewentualnie ich ocena. I wszystko zależy od punktu siedzenia:
- Dla żołnierza Armii Czerwonej było to kolejne zwycięstwo, kolejne zdobyte niemieckie miasto, zdobyte w wielkiej wojnie ojczyźnianej.
- Dla Rosjanina była to walka z najeźcą w obronie kraju i w ramach odwetu mógł się mścić do woli.
- Dla brzeżan Niemców, był to największy kataklizm jaki spotkało miasto od początków jego istnienia. Kataklizm dla miasta, który się rozpoczął w styczniu od ostrzału zza Odry i nie skończył 6 lutego, a trwał kilka kolejnych miesięcy, bo co noc żołnierze Armii Czerwonej podpalali kolejne domy. Dla ludzi to była gehenna, bo najpierw wypędzeni przez NSDAP setkami zamarzali na drodze do Strzelina. Na tych cywili, którzy pozostali czekali wyzwoliciele: morderstwa i gwałty były codziennością przez kilka tygodni. Koniec "wyzwolenia" dla brzeżan skończył się wypędzeniem w głąb Niemiec, które trwało do 1947 roku.
- A dla Polaków??? 6 lutego Polaków nie było w Brzegu. Kilku autochtonów-Polaków dzieliło los innych brzeżan- Niemców. Polacy z Polski przyjechali dużo później. Rosjanie oddali administrację władzom polskim dopiero w maju. Prawdziwy napływ repatriantów zaczął się kilka miesięcy później. Więc co mielibyśmy świętować pod pomnikiem?

alferx napisał/a:
Teraz ten dzien jest traktowany jak dżuma i mało kto chce o nim mówić, czyżby nikomu nie zależało na "wyprostowaniu" historii ?


Dżuma. Dobre słowo. Bo luty 1945 to było coś gorszego niż dżuma. I trudno znaleźć słowa na opisanie sytuacji Niemców i Rosjan.

Ale pomyślałem sobie, że warto w tym miejscu opublikować relację jednego Polaka. Relację pt. "Moje przeżycia wojenne" mam w formie maszynopisu przygotowanego z okazji jakiejś sesji historycznej w Krzyżowicach. Nie mam innych informacji czy to jest fragment jakieś książki czy tylko rękopis. Myślę , że autor nie będzie miał nic przeciwko temu, że fragment jego wspomnień opublikuję w tym miejscu. Pozwolę sobie na wybranie kilku zdań doskonale opisujących okoliczności "wyzwolenia".

Autor Bolesław Orszulik pochodzi z Zaolzia, do Krzyżowic trafił w 1940 r., jako robotnik przymusowy. Całą wojnę przepracował u najbogatszego i najbardziej skąpego bauera w Krzyżowicach. Opisuje barwnie ten czas, narzekając na pracę od świtu do nocy, kiepskie jedzenie i utarczki z synem należącym do Hitlerjugend itp.
Ale to wszystko sielanka w porównaniu z tym, co nastąpiło w 1945 r. 23 stycznia rodzina u której pracował opuszcza Krzyżowice wraz z całą wsią udaje się w stronę Sudetów. We wsi zostają tylko robotnicy przymusowi: Polacy i kilka Rosjanek, którzy pracowali u gospodarzy oraz w majątku. Zajęli się oni utrzymaniem inwentarza, zabezpieczeniem mienia i czekaniem na swych "wyzwolicieli". Oto fragmenty:

"Pierwsi czerwonoarmiejcy pojawili się 4 II. ... Przywitaliśmy ich entuzjastycznie... ale szybko wyjechali" - pisze autor. Następnego dnia rano: "...ktoś zaświecił mi latarką w twarz i krzyknął: Kto ty takoj? ... ów pijany był oficerem... natychmiast powalił się na łóżko.... jeden z żołnierzy dobrał się do mojej walizeczki... pod pachą i na ramieniu miał już jakieś części mojej skromnej garderoby... podwórze było pełne wojska i koni, które po sam grzbiet pławiły się w sianie... całe podwórze było pokryte sianem pomieszane ze zbożem... w oborze znalazłem wszystkie naczynia kuchenne zadeptane przez krowy...

Podobne sceny rozegrały się w pobliskim dworze, gdzie pracowało wielu Polaków. "...w miejscowym dworze pracowały polskie dziewczęta i 4 polskie rodziny z dziećmi. Udałem się do nich by opowiedzieć o dokonanym spustoszeniu... We dworze zastałem tylko samych mężczyzn pogrążonych w wielkim szoku. Ich relacji słuchałem z prawdziwym przerażeniem. Okazało się, że tutaj odbyła się w nocy wielka tragedia. Rosjanie zażądali od nich wódki, a gdy jej nie otrzymali, bo Polacy jej po prostu nie mieli, wyprowadzili ich na podwórze z groźbą rozstrzelania... jeden z robotników obiecał natychmiast przynieść Rosjanom butelkę denaturatu na co oni się zgodzili... Oto po otrzymaniu denaturatu żołnierze wprawdzie uwolnili Polaków, ale zabrali przemocą wszystkie dziewczęta i żony, uprowadzając je w nieznanym kierunku.
Tymczasem wszystkich nas zebranych we dworze mężczyzn porażała bezradność w oczekiwaniu na dalszy rozwój wypadków. Około południa powróciły porwane kobiety, wśród nich była 13-letnia dziewczynka. Okazało się, że uprowadzono je do domku myśliwskiego [zapewne do nieistniejącego dziś Huldahof - przyp. mój] znajdującego się niedaleko w dworskim lesie. Nie sposób opisać owej chwili, ale ten przerażający obraz powracających zgwałconych kobiet do dziś staje mi przed oczyma. Podobnie nie mogę zapomnieć towarzyszących tej scenie dramatycznych zachowań zarówno rozpaczających kobiet i odchodzącej od zmysłów niepełnoletniej dziewczynki, jak i cierpiących mężów...
Kobiety ubłagały nas, byśmy dłużej nie pozostawali w tym przeklętym dla nich miejscu i natychmiast udali byle gdzie. Dlatego też tego samego dnia już około godziny 13.00 (5 II) nastąpił nasz exodus (około 20 osób)..."

Potem autor opisuje perypetie związane z powrotem do domu.

Przepraszam, że tak fragmentarycznie pocytowałem. Cała 14-stonicowa opowieść jest godna przeczytania. I jest to bardzo pouczający dokument.
Tak wyglądało "wyzwolenie" oczami Polaka, który tu pracował.
To chyba najlepsze wyjaśnienie dlaczego nikt świadomy faktów historycznych nie chce organizować uroczystości ku chwale wyzwolicieli.
0 UP 0 DOWN
 
alferx 



Wiek: 46
Dołączył: 11 Cze 2005

UP 0 / UP 0


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2006-02-11, 19:05   

Dziękuje Brzeski.
Tak naprawdę mój post był swego rodzaju prowokacją z mojej strony.
Oczywiście żadnego hodłu Armii Cerwonej nie złożyłem, ponieważ na podstawie innych relacji (chodziażby z Discovery - Exodus From The East (Festung Breslau)) wyobrażam sobie jak to "wyzwolenie" wyglądało i co po nim następowało.

Jak pisałem na samym początku przypomniałem sobie o tej dacie i porównałem jak ją traktowano kiedyś (bo tak było trzeba) a jak traktuje się teraz (cisza).
Dodatkowo zdalem sobie sprawę (po tylu latach), że tak naprawdę w tym czasie Polaków była może garstka a tragedie dotyczą głównie mieszkających wtedy tu Niemców. Nic dziwnego, ze relacji Polaków jest niewiele.

Ale dziękuję za dostarczony materiał.
0 UP 0 DOWN
 
kwm 



Wiek: 44
Dołączył: 30 Lis 2005

UP 406 / UP 32



Wysłany: 2006-02-11, 20:07   

Zgadza sie, sam slyszalem opowiesci od naocznego swiatka takich wydarzen. Ktory jako malolat przybyl z rodzina do "wyzwolonego" Brzegu. Widzial on i slyszal o makabrycznych rzeczach dokonywanych przez wojsko "naszego brata" na pozstalej w Brzegu ludnosci niemieckiej (np. gwalty, morderstwa, wzniecanie pozarow). Sam byl swiadkiem sytuacji kiedy pijani zolnierze radzieccy chcieli sie wedrzec do jednego z mieszkan, w ktorym przebywaly Niemki. Gdy te zakneblowaly drzwi, czerwonoarmisci wysadzili dom w powietrze wrzucajac granaty przez okno. Koszmar. Moja babcia czesto mi opowiadala jak to jakis oficer wkraczajacej do ich miejscowosci Armii Czerwonej zatrzelili ich pasa, ktory po prostu szczekal.
Z drugiej strony nie tylko Rosjanie dali popis po wojnie. Mnostwo polskich gangow, szajek, grabiezcow, zlodziei panoszyloo sie po naszym miescie nie szczedzac nawet rodakow. Ludzie w obawie przed nimi zyli w skupiskach, czest w domach jednorodzinnych zamieszkiwalo po kilka rodzin, po to zeby czuc sie bezpieczniej, a cale osiedla z pieknymi willami pozostawaly wolne.
Na to nie ma usprawiedliwienia, mozna powiedziec oczywiscie ze Niemcy nie byli lepsi, ale o dziwo slyszalem opinie ludzi ktorzy zetkneli sie z niemiecka armia wkraczjaca do ich domostw. Swiadek takiego zdarzenia opowiadal mi ze dowodca wszedl do ich domu, przedtsawil sie, zapytal czy nie znalalo by sie dla niego i jego oddzialu gdzies miejsce na nocleg. Potem gospodarzy obdarowal miesem, jedzeniem, opowiadal os wojej rodzinie ,pokazywal zdjecia itd. Mozna powiedziec "nie bywale" a jednak!
Podobnie mozne zaytac czy zbombardowanie Dresna przez aliantow, majace byc odwetem za Coventry, Warszawe, Londyn bylo potrzebne?
0 UP 0 DOWN
 
Franco Zarrazzo 
Per astra ad anthropologiae



Wiek: 52
Dołączył: 26 Mar 2006

UP 1049 / UP 1969


Skąd: Ciemnogród

Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2007-01-28, 07:35   

kvm napisał/a:
Podobnie mozne zaytac czy zbombardowanie Dresna przez aliantow, majace byc odwetem za Coventry, Warszawe, Londyn bylo potrzebne?


Polecam książkę Kurta Vonnegutta pt "Rzeźnia numer V". Co do armii niemieckiej (jak rozumiem Wermachtu) i Armii Czerwonej - moja mama mi opisywała kilka razy przewalającę się w tę i w tę stronę wojska obu stron podczs drugiej wojny na terenach wokół Hrubieszowa na Huczwą. Oczywiście nie pamiętała tego sama, bo było ledwo dzieckiem w jakimś tam zawiniątku. Niemcy znaleźli ich ukrytych w jakimś rowie i tylko pytali czy Polak czy Ruski. Ocalei tylko dlatego, że byli Polakami.

Dużo się słyszy o tzw. honorze Wermahtu, o hołdowaniu konwencjom bodajże genewskim (nie pamiętam w tej chwili, o które chodzi) - np. pozostawienie przy szabli mjr. H. Sucharskiego w obozie jenieckim (w którym zresztą chyba zmarł kilka lat później).

Ciężka jest nasza historia....

Nie mniej zawsze ginęli ludzie i o ofiarach należy pamiętać imho. Bo jeśli ktoś nie był ofiarą bezpośrednią systemu stalinowskiego, to był... jego produktem. Trybem w machinie. Ukształtowanym przez stalinowską rzeczywistość. Czy tedy należyć pobłażać gwałtom i morderstwom? Na pewno nie, ale wszystkie sprawy mają zawsze co najmniej dwa oblicza.
0 UP 0 DOWN
 
Radek W. 



Wiek: 44
Dołączył: 21 Wrz 2005

UP 5 / UP 1


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2007-01-28, 14:54   

jak dla mnie date trzeba znac a świetowac nie ma czego. hołd zmarłym oddawać i to wszystkim i Niemcom i czechom i Zydom i Polakom, nie mnie ich rozsądzać. Dzieci uczyc jak było. Jak już czcić to jakies bezpieczniejsze daty, nadanie praw miejskich, ufundowanie parków śródmiejskich, rocznice urodzin założycieli towarzystwa upiekszania miasta (bo im zawdzięczamy parki), słowem czcić rocznice i zdarzenia konstruktywne.
Pozdrawiam
0 UP 0 DOWN
 
andre 
reprezentuje żeromskiego



Wiek: 26
Dołączył: 19 Sty 2007

UP 0 / UP 0


Skąd: brzeg

Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2007-02-04, 18:26   

moim zdaniem jest to data którą mogą se obchodzić weterani i inni ludzie ale bardziej ważniejszą datą jest rocznica wybuchu i zakończenia drugiej wojny światowej a takie daty powinni obchodzić sami Sowieci którzy w czasie tej wojny stracili najwięcej ludzi bo to ich daty a nie nasze




Komentarz od "Woźny": Staraj się używać czasami znaków interpunkcyjnych - wszystkim ułatwi to rozczytanie się w Twoich wywodach.

[ Dodano: 2007-02-04, 18:31 ]
a nie słyszałeś o dyrektywach Hitlera który powiedział ze jeńców sowieckich należy likwidować.
Ostatnio zmieniony przez Woźny 2007-02-04, 18:28, w całości zmieniany 1 raz  
0 UP 0 DOWN
 
Brieger 



Wiek: 61
Dołączył: 05 Sty 2007

UP 29 / UP 5



Wysłany: 2007-02-04, 21:56   

Zgadzam się z Radkiem W. Głupota polityków jest przyczyną nieszczęścia prostych ludzi. Tak naprawdę historia jest rejestrem przejawów ludzkiej podłości, za które ponoszą odpowiedzialność ci, którzy nie powinni.

[ Dodano: 2007-02-07, 21:02 ]
kvm napisał/a:
Podobnie mozne zaytac czy zbombardowanie Dresna przez aliantow, majace byc odwetem za Coventry, Warszawe, Londyn bylo potrzebne

Samo bomardowanie Drezdna było nie potrzebne i chyba było zbrodnią. Alianci bombardując Drezdno użyli bomb fosforowych, które były w tamtym czasie bronią niedozwoloną. W każdym razie, to co stało się w Drezdnie 29 lutego 1945 przerasta to co było w Rotterdamie czy Coventry. Należy pamiętać, że ss-mani palili lewobrzeżną część Warszawy wpierw wysiedliwszy mieszkańców (nie mówimy o retorsjach wobec ludności cywilnej w pierwszych dnia powstania - liczne egzekucje). W Drezdnie alianci zrzucili bomby zapalające, które spowodowały straszną śmierć przede wszystkim kobiet i dzieci (mężczyżni byli przeważnie na froncie). Czytałem jakiś koszmarny opis, gdzie było opisane, jak matki płonęły na ulicach razem z dziećmi, które ich się kurczowo trzymały. W tym nalocie zginęło sporo uciekinierów z Brzegu, którzy musieli opuścić swoje domy 19 stycznia 1945 i przed 29 lutego trafili do Drezdna.
0 UP 0 DOWN
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Zobacz posty nieprzeczytane

Skocz do:  

Tagi tematu: brzegu, dzien, ii, wyzwolenia


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template BMan1Blue v 0.6 modified by Nasedo
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 32
Nasze Serwisy:









Informator Miejski:

  • Katalog Firm w Brzegu